Zaznacz stronę

Tak, to jest Drabino-Wayan, nie ma takiej rzeczy, której nie da się przewieźć skuterem.

Myślicie, że w Polsce jest tak źle z robotą? Że mało płacą? Że wyzysk, że nie doceniają wysiłku? Że ciężkie warunki pracy? No, to zapraszam do pracy w Indonezji. Ale takiej prawdziwej indonezyjskiej roboty, nie tak jak ja siedze sobie przy basenie z komputerem i ‚jestem w pracy’.

Nie dość, że niektórzy pracownicy fizyczni na budowach pracują po 6, czasem 7 dni w tygodniu od świtu do zmierzchu, to jeszcze czasem jest tak, że ich cała dniówka wynosi około 40,000 IDR. To jest około 11PLN.

Za cały dzień na budowie.

A imigrują na Bali w poszukiwaniu LEPSZYCH zarobków.

Nie wiem jak to skomentować.

Płaca minimalna na Bali od początku 2015 roku to: 1,621,172 IDR, czyli około 450PLN, miesięcznie. A to tylko oficjalne dane. Nijak się to ma do przykładu podanego wyżej.

Mało tego, kupy ziemi czy kamieni wysypane na ulicy, tak, żeby owa kupa zajmowała cały pas, jest codziennością. Powoli przestaje zwracać na to uwagę. Nie zdarzyło mi się widzieć tu też jakichkolwiek oznaczeń, że taka kupa piachu czy kamieni jest wysypana i trzeba uważać. Na domiar złego zwykle piach jest ciemnoszary bądź czarny, to samo z kamieniami. Tak więc jadąc po ciemku można się czasem nieźle zdziwić gdy nagle w zasięg świateł wejdzie góra piachu.

Piach na skrzyżowaniu.

Piach na skrzyżowaniu.

Tak, te plastikowe torby to ma być coś na zasadzie ostrzeżenia / poprawy widoczności tej kupy piachu.

Z zapartym tchem patrzyłem na dwóch Wayanów którzy przycinali drzewa. Sprzęt jednego z nich to: jakiś toporek mały, piła łańcuchowa i liny. Liny nie do asekuracji siebie, a do wiązania gałęzi żeby za szybko na ziemie nie spadały i aby ludzie z dołu mogli je powoli opuścić. Drugi Wayan nie miał nic. Na zdjęciach go nie widać, ale jego praca polegała na asystowaniu głównemu Drwal-Wayanowi np. poprzez potrzymanie piły, gdy musiał coś dociąć toporkiem.

Drwal-Wayan i Asystent-Wayan

Tak, dobrze widzisz, Drwal-Wayan i Asystent-Wayan są boso.

Pecalang pilnujący porządku i korek.

Pecalang pilnujący porządku i korek.

Ścięte gałęzie

Ścięte gałęzie

Bali jako miejsce typowo turystyczne zatrudnia ludzi głównie w sektorach: turystycznym i budowlanym. Co rusz widać jak coś nowego się buduje. Powstają nowe hotele, nowe restauracje, nowe sklepy z paciorkami, świecidełkami, drewnianymi zdobionymi otwieraczami do butelek w kształcie penisa…

Wszystko to w straszliwie wysokich cenach w porównaniu do tego jaki jest koszt produkcji.

Rozmawiałem z ludźmi, którzy zarabiają tu po 600, 800 czy olaboga 1250PLN miesięcznie, ci ostatni czuli się jakby pana boga za nogi złapali.

Kilka różnic trzeba jednak mieć na uwadze oceniając zarobki i wydatki. Tu nie ma zimy. Nie ma potrzeby kupowania ubrań na inny sezon. Dosłownie do życia wystarczą 2 koszulki, 2 pary szortów. Na upartego nie trzeba mieć nawet butów. Papaje, banany, kokosy rosną wszędzie. Wkoło domu gdzie mieszkam to wszystko sobie rośnie, ot tak. Poletko ryżu, pare kurczaków. Owoce wszędzie, ryby wszędzie i jakoś życie leci do przodu.

A może tak to wszystko pierdolnąć i polecieć w tropiki?

A nie, czekaj…