Zaznacz stronę

Staaaaary wpis, niektórzy znają z wykop.pl ale chcę go mieć u siebie jako ciekawostkę. Ciut odświeżony i jest więcej zdjęć. To co tu opiszę działo się w listopadzie 2014.

Pojechaliśmy na plażę, ja i Matt. Balangan beach. Jak ostatnio tam bylem na początku 2014 roku to nie bylo prawie nikogo i nie było niczego, do tego stopnia, że Kononowicz czułby się spełniony. A teraz jakies knajpy, lezaki itd. W sumie spoko bo lokalne tanie i bardzo smaczne żarcie.

Menu jednej z knajp na Balangan Beach.

Menu jednej z knajp na Balangan Beach.

Plaza jak pamietam i mam foty bardzo piaszczysta. Zero kamieni. Tak tym razem piach jakby wyplukalo z czesci plazy i skala wulkaniczna. Tak rozkminialismy, ze to chyba cyklicznie piach nanosi, a potem zabiera.

Balangan Beach. Na początku 2014 roku.

Balangan Beach. Na początku 2014 roku.

Balangan Beach pod koniec 2014 roku.

Balangan Beach pod koniec 2014 roku.

Jest spoko. Mysle sobie. Dobra posiedzimy, wypijemy ze 2 piwa i do swiatyni. Nagle znikąd podchodzi taki lokalny Wayan z lodowka turystyczną na ramieniu i pyta czy lody chcemy albo coś do picia. Rozmowa przebiegala mniej wiecej tak:

W: Lody, lody, napoje, lody…
Ja: Nie, dzięki nie chcemy nic.
W: Grzyby?
Patrze na niego, patrze na Matt’a i mowie:
Dawaj. Ile masz? Dobre?

Tak. Byly dobre. Poskladalo nas rowno. Heheszki, haluny. Cala kombinacja.

To Beach! Bo nie wiadomo gdzie ta plaża… znak musi być.

Malo tego. Wayan mial przy sobie cala apteke. Calais, viagra, efedryna… Co chcesz. Pozniej pytal czy chcemy zielsko i panienki. Caly pakiet. Panie, co chcesz. Wszystko kwestia ceny.

Grzyby były jeszcze legalne, od początku 2015 już nie są. Zezarlismy, popilo sie browarem.

Chcialem dobrze. Wyszlo jak zawsze. Ale spokojnie Tanah Lot nie ucieknie. Choć pół roku minęło i dalej tam nie zajechałem…

Potem zachod slonca i fajne widoczki.

Zachód słońca na Balangan Beach.

Zachód słońca na Balangan Beach.

Ciekawe jak dla mnie jest to, ze nawet sie nie staralismy nic glupiego zrobić. Samo nas znalazło. Wayan, nie dosc, że lody sprzedaje to jeszcze apteka w gratisie.

Ot, taka ciekawostka.